Odpowiedzialność muzeów, galerii za ekspozycję dzieł sztuki

Chociaż mam listę tematów, o których chcę napisać na blogu, to dzisiaj poruszę temat, którego wcześniej nie planowałam. Ostatnio moją uwagę przykuł wyrok Sądu Najwyższego z 1967 r. (chętnym mogę podać jego sygnaturę), dotyczący odpowiedzialności za złą ekspozycję modelu rzeźby. Problem odpowiedzialności za złą ekspozycję modelu rzeźby czy samego egzemplarza rzeźby może dotyczyć wielu instytucji, organizacji, osób prywatnych. Dlatego uznałam, że jest to ważny temat, który na gruncie tego wyroku należy niezwłocznie (na marginesie słowo „niezwłocznie” jest jednym z ulubionych słów prawników) omówić. Wyrok sądu, pomimo że pochodzi z lat 70, to, w mojej ocenie, przynajmniej częściowo nadal zachowuje swoją aktualność. Zapraszam do lektury :-)

Pewne Stowarzyszenie Architektów Polskich i Związek Polskich Artystów Plastyków…

zorganizowało wspólnie konkurs na projekt pomnika Bohaterów Powstańców Śląskich. Dwaj rzeźbiarze, którzy przesłali na ten konkurs model projektu pomnika, po wystawie, będącej zwieńczeniem konkursu, skierowało przeciwko nim pozew o zapłatę 2 tysięcy złotych „jako zwrotu kosztów materialnych za model (…) oraz za straty moralne”. Uważali oni, że przed wystawą organizatorzy konkursu rozmontowali projekt, do transportu, niezgodnie ze sztuką. W wyniku czego niektóre fragmenty, wykonane z gipsu, uległy zniszczeniu. Dodatkowo zarzucali pozwanym, że przed eksponowaniem modelu na wystawie nie złożono modelu zgodnie z załączoną do niego instrukcją.   

Jakie zapadło rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego?

W pierwszej kolejności Sąd Wojewódzki (tak, tak, wtedy były jeszcze sądy wojewódzkie) przyznał racje powodom (naszym rzeźbiarzom). Ustalił, że pozwali przez niedbałe i niedokładne eksponowanie modelu powodów wprowadzili zmiany, które zniekształciły formę tego modelu. W konsekwencji naruszyli obowiązujący w tamtym czasie art. 56 ustawy o prawie autorskim z dnia 20 lipca 1952 r. Artykuł ten brzmiał: Twórca lub jego następca prawny może żądać od naruszającego jego autorskie prawa majątkowe, by zaniechał naruszenia, wydał uzyskane korzyści i w razie winy wynagrodził szkodę.

Sąd Najwyższy po złożeniu rewizji wniesionej przez pozwanych. Nie przychylił się do stanowiska Sądu Wojewódzkiego. Orzekł, że sąd ten, w zakresie zwrotu kosztów sporządzenia modelu, mylnie zastosował art. 56 wyżej powołanej ustawy. A gdyby pozwani dopuścili się winy przy wystawianiu modelu powodów, to powodowie mogliby dochodzić odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c., tzw. odpowiedzialności deliktowej, wyrządzonej czynem bezprawnym, niemieszczącym się w granicach prawa. Natomiast w ramach roszczenia za „straty moralne” na podstawie art. 448 k.c. – w razie umyślnego naruszenia dóbr osobistych powodów mogliby oni żądać uiszczenia odpowiedniej sumy nie na swoją rzecz, lecz na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego. Dalsze losy tej sprawy, po uchyleniu, są nieznane. Dodam, że w treści uzasadnienia Sąd Najwyższy zasugerował, że z zeznań świadków, pozwani nie ponosili winy za dekonstrukcje modelu pomnika.   

Czy wyrok ten zachowuje aktualność do współczesnych ekspozycji? Czy muzea, galerie ponoszą jakąkolwiek odpowiedzialność za eksponowane obrazy, rzeźby? 

Odpowiadając na pierwsze zadane pytanie muszę odpowiedzieć twierdząco. Podmioty, które wystawiają dzieła sztuki (mówię tu o oryginalnych egzemplarzach a nie ich modelach) są odpowiedzialne na gruncie wyżej już powołanego art. 415 k.c. za swoje ekspozycje. Należy jednak dodać, że mogą zwolnić się z odpowiedzialności deliktowej, czyli odpowiedzialności za działanie niezgodne z prawem, w sytuacji gdy wykażą, że nie ponoszą winy. Odpowiedzialność taką ponoszą również magazyny przechowujące dzieła sztuki jak i osoby, które korzystają z publicznie dostępnych miejsc wystawowych – odbiorcy. Odpowiedzialność może ponosić kilka osób naraz, np. widz, który uszkodził dzieło oraz galeria za złą ekspozycję. Ale to nie wszystko!

Zdarza się też tak, że muzea, prywatne galerie, a już na pewno osoby prowadzące magazyny dzieł sztuki zawierają umowy, w których określają granice swojej odpowiedzialności. Ich odpowiedzialność wynika wtedy z konkretnego postanowienia umowy. Do rzeźb, które wymagają złożenia do transportu, artyści często dołączają instrukcję montażu (rzeźbami, które wymagają złożenia są drewniane rzeźby Jerzego Beresia https://www.facebook.com/JerzyBeres/). Najczęściej instrukcja jest załącznikiem do umowy.

Jeżeli są dwa tytuły odpowiedzialności, tj. z deliktu i umowy, to należałoby zdecydować się na jeden z nich. Ponadto, w grę wchodzi naruszenie autorskich praw osobistych – prawa do integralności utworu.  

Prawo do integralności utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania

Prawo do integralności utworu (dzieła sztuki – obrazu, rzeźby, grafiki) jest prawem osobistym twórcy. Do naruszenia prawa do integralności utworu dochodzi wówczas, gdy sprawca naruszy więź pomiędzy twórcą a utworem. Więź zostaje naruszona, gdy w utworze dokonana się zmian, uzupełnień, poprawek, pominie się niektóre z jego części. Utwór powinien być również rzetelnie wykorzystany. Autor ma prawo do rzetelnego wykorzystania swojego dzieła. Co to znaczy? To znaczy, że powinno się go prezentować w taki sposób, aby nie zakłócić odbiorcy oryginalnego kształtu wykorzystywanego dzieła. W skrócie, utwór nie powinien być wykorzystywany w kontekstach, z którymi twórca polemizuje. Przykład: prace artysty, który przeciwstawiał się w swojej twórczości socjalizmowi, nie powinny być pokazywane publiczności na wystawie pt.” Twórcy władzy socrealistycznej”.    

Ochrona prawa do integralności utworu i rzetelnego wykorzystania

W sytuacji gdy, naruszona zostanie więź twórcy z autorem albo utwór zostanie „nierzetelnie wykorzystany”, twórca ma prawo żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. Najczęściej przejawia się to w żądaniu złożenia publicznego oświadczenia o odpowiedniej treści i formie. Natomiast, jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub – na żądanie twórcy – zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny. Gdy prawa twórcy są wyłącznie zagrożone naruszeniem, twórca może wezwać taką osobę do zaniechania dalszych naruszeń.   

Wisienka na torcie

Przykłady uszkodzonych dzieł sztuki: 

  • w Metropolitan Museum Sztuki w Nowym Yorku podczas zwiedzania kobieta potknęła się i wpadła na obraz Pablo Picassa, pt. „Aktor”. W prawym dolnym rogu obrazu pojawiła się dziura wielkości 15 centymetrów. 
  • w galerii Arts Center w Jekaterynburgu dwie Rosjanki podczas robienia sobie selfie uszkodziły dzieła Francisco Goi i Salvadora Dalego.   
  • i znany z mediów przykład samozniszczenia dzieła przez artystę. Podczas aukcji dzieł sztuki w domu aukcyjnym Sotheby, po wylicytowaniu przez jednego z uczestników aukcji grafiki Banksy’ego, odzwierciedlającego mural artysty, pt. „Dziewczynka z balonikiem”, dzieło to zostało do połowy zniszczone. Rama, w której znajdowała się grafika, miała wbudowaną niszczarkę. Jestem ciekawa dalszych prawnych aspektów tej sprawy. Na pewno to zdarzenie przysporzyło Banksy’emu międzynarodowej sławy. Ciekawe co na to powiedział nowy, świeżo upieczony właściciel grafiki.   

Czekam na Wasze przykłady uszkodzeń dzieł sztuki. Piszcie w komentarzach.